Życie i herbaciane ceremonie.
Herbaciany ceremoniał to niezwykła tradycja. Choć z punktu widzenia zwykłego Europejczyka, może się on wydawać pozbawionym głębszego sensu obyczajem, dla wtajemniczonych stanowi przeżycie estetyczne, mistyczne a nawet religijne. Nie łatwo w to uwierzyć? Zacznijmy więc od początku….
Przed kilkoma tysiącami lat w starożytnych Chinach pojawiła się teoria z pogranicza religii i mistyki. Nazwano ją „herbacianą drogą”. Dla kultur wschodu termin ten nie był niczym nowym. Ówczesne religie i światopoglądy, pogrążone w praktykach medytacyjnych i walce o samodoskonalenie duszy, często używały słowa „droga”, określając w ten sposób dokładny przepis na osiągnięcie szczęścia. Herbaciany napar stał się pierwszym i fundamentalnym elementem nowego pomysłu. Przeczytaj Całość »

Nasz Czytelnik, Pan Krzysztof, zwrócił się do Herbacianego Newslettera z pytaniem:
Stanowi ponad 98% składu herbaty. Tymczasem bardzo często traktowana bywa bez należytej uwagi. Woda. Jej jakość, rodzaj i skład mają niebagatelny wpływ na smak i aromat przygotowywanego naparu. Jakiej wody należy więc używać, by z ulubionej herbaty wydobyć pełnię smaku i aromatu?
Pijąc herbatę często popełniamy błędy, które mogą mieć negatywny wpływ na nas lub na zawartość naszej filiżanki. Najczęściej jednak szkoda jest obopólna. Poniżej kilka ciekawych rad i uwag, nawiązujących do często popełnianych, herbacianych faux pas. Niektóre z nich wydają się oczywiste, inne mogą zaskakiwać, ale o wszystkich dobrze jest wiedzieć.
Większość z nas zdaje sobie sprawę z tego, że herbata zawiera w sobie składnik zwany teiną ( a także guaraniną i mateiną w pewnych jej odmianach), który jest niczym innym jak kofeiną występującą właśnie w herbacianych liściach. Wbrew powszechnie panującej opinii nie są to jednak wcale ilości śladowe. Wręcz przeciwnie! Odpowiednio dobrana herbata dostarczyć może wszystkim zwolennikom mocnego pobudzenia więcej kofeiny niż poranna kawa.
