Bądź na bieżąco - RSS

Przeźroczysty brzuch Sheng Nuna… czyli skąd ta herbata?

Marzec 12th, 2010 | Brak Komentarzy | Kategoria: Historia, Kultura

Bez trudu określić można wiek egipskich piramid. Historykom i archeologom nie nastręcza też problemu odgadnięcie przybliżonego choćby czasu, w którym wprawna ręka prehistorycznego człowieka wykonała najstarsze na naszej planecie malowidła. Tym bardziej dziwi fakt, że historia napoju, który ludzkości towarzyszy niemal od zawsze, ginie w mrokach odległych tysiącleci, do dziś pozostając tajemnicą.

Jedyne co uznawać przywykliśmy za pewnik to ojczyzna herbacianego naparu. Wszystkie drogi przecierane przez badaczy tematyki związanej z tym napojem prowadzą bowiem do Chin, choć i ten fakt pozostaje przypuszczeniem. Dla spokoju ducha i na potrzeby kolejnych akapitów, przyjmijmy jednak, że było tak w istocie.

Przeczytaj Całość »

Tagi: , , , , ,

Życie i herbaciane ceremonie.

Marzec 11th, 2010 | Brak Komentarzy | Kategoria: Kultura

Herbaciany ceremoniał to niezwykła tradycja. Choć z punktu widzenia zwykłego Europejczyka, może się on wydawać pozbawionym głębszego sensu obyczajem, dla wtajemniczonych stanowi przeżycie estetyczne, mistyczne a nawet religijne. Nie łatwo w to uwierzyć? Zacznijmy więc od początku….

Przed kilkoma tysiącami lat w starożytnych Chinach pojawiła się teoria z pogranicza religii i mistyki. Nazwano ją „herbacianą drogą”. Dla kultur wschodu termin ten nie był niczym nowym. Ówczesne religie i światopoglądy, pogrążone w praktykach medytacyjnych i walce o samodoskonalenie duszy, często używały słowa „droga”, określając w ten sposób dokładny przepis na osiągnięcie szczęścia. Herbaciany napar stał się pierwszym i fundamentalnym elementem nowego pomysłu.

Przeczytaj Całość »

Herbaciana miłość

Luty 2nd, 2010 | Brak Komentarzy | Kategoria: Historia, Kultura, Porady

W pierwszym numerze Herbacianego Newslettera zwracałem uwagę na ogromny udział herbaty w kształtowaniu się naszej kultury, bez względu na szerokość geograficzną, rasę czy religię. Napar z listowia zdołał się także wedrzeć w nasze życie miłosne, nierzadko wraz z nami wędrując od spojrzeń rzucanych nieśmiało znad filiżanki do samych progów przytulnych sypialni.

Jak więc postrzegają herbaciano-miłosne i erotyczno-herbaciane relacje różne kultury i cywilizację? Oto garść miłosnych ciekawostek, unoszących się nad parującymi imbrykami…

Przeczytaj Całość »

Tagi: , , , ,

Herbata na każdą porę roku

Styczeń 3rd, 2010 | Brak Komentarzy | Kategoria: Aktualności, Kultura, Porady

Chińczycy, od tysiącleci przywiązani do tradycji życia w równowadze z występującymi w naturze siłami, dużą uwagę poświęcali kwestii korelacji między spożywanymi przez siebie napojami a otaczającymi ich okolicznościami przyrody. Nic więc dziwnego, że i herbaciany ceremoniał wzbogacony został o szereg wskazówek dotyczących tego jaki rodzaj herbaty pić należy o danej porze roku.

Nie było w tym zresztą niczego magicznego. Sugestie starożytnych Chińczyków do dziś zaskakują praktycznością podejścia i zgodnością ze współczesnymi badaniami naukowymi.

Jak mawia jedno z porzekadeł powtarzanych do dziś w Państwie Środka: „Zielona herbata należy do lata, czarna do zimy, a Oolong do każdej z pór roku”. Ten najprostszy podział nie jest jednak ani zbyt dokładny, ani zbyt pomocny. Zacznijmy więc od początku.

Przeczytaj Całość »

Tagi: ,

O łączeniu przyjemności… czyli herbatki “z prądem”

Listopad 30th, 2009 | Brak Komentarzy | Kategoria: Historia, Kultura, Porady

kubkiEuropejczycy znani są ze swej skłonności do folgowania wszelakim przyjemnościom i przeróżnym nałogom. Nie może więc dziwić, że gdy tylko herbata na dobre zagościła w kontynentalnych spiżarniach i kredensach, nasi przodkowie rozpoczęli eksperymenty z tworzeniem nowych, alkoholowo-herbacianych mieszanek.

Próby obejmowały wszelkie rodzaje suszu, choć dość szybko zorientowano się, że najlepszy efekt daje łączenie mocniejszych trunków z herbatą czarną (np. mocną i aromatyczną Assam Gentleman). Jako pierwsi odkryli to marynarze Royal Navy tworząc i rozpowszechniając na całym świecie „herbatę z rumem”. Pozostając jeszcze przez chwilę na pokładzie brytyjskich żaglowców wspomnijmy także o grogu. Napój ten, będący mieszaniną rumu lub innego mocnego napoju alkoholowego z wodą, cytryną a nierzadko także herbatą, na mocy królewskiego dekretu obecny był na każdym okręcie Jej Królewskiej Mości przez setki lat. Działo się tak, aż do roku 1970! Każdy członek załogi otrzymywał dzienną porcję napoju w postaci szklanki rumu rozcieńczonej w niemal 4 razy większej ilości wody.

Dopiero długa i burzliwa debata w Izbie Gmin, która odbyła się przed czterdziestu laty zniosła wielowiekową tradycję. Argumentowano, że zwyczaj sprzyja rozprężeniu dyscypliny na pokładach królewskich jednostek. Decyzja ta nie zjednała sobie, jak można było przypuszczać, zbyt wielu zwolenników a do historii przeszła jako „Dzień Czarnej Racji”. Możemy tylko wyobrażać sobie nastrój panujący na brytyjskich okrętach gdy po raz ostatni wydawano marynarzom należną im porcję grogu… Przeczytaj Całość »

HerbaThea, czyli dlaczego nie Czaj?

Listopad 3rd, 2009 | Brak Komentarzy | Kategoria: Historia, Kultura

Chiny - ojczyzna herbatyPijąc poranną filiżankę herbaty, rzadko zastanawiamy się skąd słowo „herbata” trafiło do języka polskiego. Polszczyzna może się tu zresztą poszczycić oryginalnością na skalę całej Europy i świata. Dlaczego w naszym języku herbaciany napar nazwano właśnie w ten sposób?

Herbatą określamy w zasadzie trzy rzeczy: gotowy napar, susz herbaciany oraz samą roślinę rodzącą herbaciane liście. W swej ojczyźnie, Chinach, herbata posiada setki nazw różniących się w zależności od regionu w którym występuje, rodzaju oraz gatunku. Mamy więc odmiany: Yunnan, Chicha, Tocha czy Oolong.  Mimo to, najczęściej używaną nazwą ( i rozumianą w całym kraju bez względu na dzielące go różnice językowe) jest „Cza”, co znaczy po prostu – „młody listek”. W różnych prowincjach Państwa Środka, słowo to wymawiane jest nieco inaczej, przyjmując czasem formę „Czha” lub „Ccha” a niekiedy „Czaja” lub „Tia”.

Zaczyna brzmieć znajomo? Jeśli nie jest to przekonujący argument dodam, że o ile świeże liście nazywa się „Cza” a gotowy susz czarnej herbaty „U-cza”, to przygotowany z niego napar zwie się po prostu „Cza-j’em”.

W ten sposób około V w. n.e. powstało słowo, które prąc na zachód zrobiło tam błyskawicznie oszałamiającą karierę. Cała Azja, a potem niemal wszystkie ludy słowiańskie, zaczęły nazywać, przywożony przez karawany ciągnące z dalekiego Wschodu, napój „Czajem”. Niemal wszystkie prócz… Polaków.

Przeczytaj Całość »

Tagi: , , , , ,

Przyszłość na dnie filiżanki

Wrzesień 30th, 2009 | Brak Komentarzy | Kategoria: Historia, Kultura

question

Herbata wpływała na losy pojedynczych ludzi i historię całych narodów. To w jaki sposób jej kapryśne liście ułożyły się  na dnie filiżanki władcy starożytnego Cesarstwa  Chińskiego nierzadko rozstrzygało o jego przyszłości…

Od niepamiętnych czasów ludzkość starała się wykraść przeznaczeniu jego tajemnice. Pragnęliśmy poznać nasze losy aby nauczyć się panować nad nieuchronną przyszłością. By zadośćuczynić temu pragnieniu stworzono taseografię, zwaną także czasem taseologią. Praktyka ta, znana powszechnie jako wróżenie z fusów, znana była już w starożytnych Chinach, gdzie najprawdopodobniej należy szukać jej źródeł. Na naszym kontynencie, kontynuowana często przez wędrownych Cyganów, cieszyła się popularnością już w Średniowieczu.

Mylą się jednak ci, którzy uważają, że sztuka odkrywania przyszłych zdarzeń z herbacianych fusów wymaga specjalnych predyspozycji lub obecności medium zdolnego do wejścia w posiadanie wiedzy o tym co przyniesie los. Taseografia ze swej natury zakłada bowiem transcendentny związek między herbacianym naparem, a celebrującą jego spożycie osobą. Wróżbita nie czyni więc nic poza interpretacją, którą możemy zająć się przecież prywatnie.

Przeczytaj Całość »

Tagi: , , ,

Legendarny napój

Sierpień 29th, 2009 | Brak Komentarzy | Kategoria: Historia, Kultura

Legendarny napójHistoria naparów i ich powstawania to najczęściej ciąg niebywałych przypadków, dzięki którym dziś możemy cieszyć się szalonym bogactwem odmian, smaków i właściwości. Możemy także podziwiać niezwykłe mity i podania, które zrodziły się by opisać narodziny tak ważnego dla ludzkości napoju.

Dla odmiany zaczniemy od kawy, której pobudzające właściwości odkrył, jak chce legenda, pewien pasterz. Zauważył on, że jego owce wyjątkowo upodobały sobie liście i owoce krzewów porastające skaliste zbocza gór na których pasły się jego stada. Zadziwiała go niezwykła szybkość i zwinność z jaką poruszały się zwierzęta uraczone tą tajemniczą rośliną. Sam również postanowił spróbować. Tak odkryto kawę. Naprawde niezwykłe historie odnajdziemy jednak w tych kulturach które kwitły w cieniu herbacianych drzew i krzewów.

Hindusi od wieków przekazują sobie opowieść, która nie tylko tłumaczy pochodzenie herbaty ale czyni ją również napojem mistycznym. Powiada się, że żyjący przed setkami lat fakir imieniem Dżarma postanowił poświęcić się siedmioletnim medytacjom, odmawiając sobie jednocześnie snu. Nie było to jednak zadaniem łatwym i mimo szczerej wiary i żarliwego zapału siły coraz wyraźniej opuszczały świętego męża. Niemal zasypiając rozpaczliwie schwycił gałęzie krzewu pod którym oddawał się swoim przemyśleniom.

Przeczytaj Całość »

Tagi: , ,

Samowary, kawior i długie zimowe wieczory

Lipiec 28th, 2009 | Brak Komentarzy | Kategoria: Kultura

samovarIstnieją kultury dla których herbata jest czymś więcej, niż jedynie aromatycznym dodatkiem do posiłku, lub wymówką pozwalającą na kilkuminutową przerwę w obowiązkach. Rozpoczynamy cykl artykułów poświęconych różnym tradycjom herbacianym. Zaczniemy nie tak znów daleko, bo zaraz za naszymi wschodnimi granicami. Jak piją herbatę Rosjanie?

Obiegowa opinia w centrum zainteresowania naszych wschodnich sąsiadów umiejscawia zupełnie inny napój, który z herbatą dzielić może najwyżej naczynie w którym jest podawany. I oczywiście, nie jest to zupełną nieprawdą. Wódka jest ważna dla rosyjskiej kultury, ale częstowanie nią to częściej sposób na okazanie raczej gościnności aniżeli szczególnej sympatii czy silniejszych uczuć. Dopiero zaproszenie na herbatę należy traktować jako wydarzenie o wyjątkowym charakterze. Ten swoisty rytuał przejścia, zarezerwowany jest dla przyjaciół oraz obecnych i przyszłych członków rodziny. Bywa też zawoalowanym sposobem zasugerowania chęci przyjęcia w jej szeregi. Gdy więc rosyjska gospodyni zaprosi gości na wspólny posiłek, będzie dla niej ogromnym faux pass jeśli nie zaproponuje im poobiedniej herbaty.

Przeczytaj Całość »

Tagi: