Przeźroczysty brzuch Sheng Nuna… czyli skąd ta herbata?
Bez trudu określić można wiek egipskich piramid. Historykom i archeologom nie nastręcza też problemu odgadnięcie przybliżonego choćby czasu, w którym wprawna ręka prehistorycznego człowieka wykonała najstarsze na naszej planecie malowidła. Tym bardziej dziwi fakt, że historia napoju, który ludzkości towarzyszy niemal od zawsze, ginie w mrokach odległych tysiącleci, do dziś pozostając tajemnicą.
Jedyne co uznawać przywykliśmy za pewnik to ojczyzna herbacianego naparu. Wszystkie drogi przecierane przez badaczy tematyki związanej z tym napojem prowadzą bowiem do Chin, choć i ten fakt pozostaje przypuszczeniem. Dla spokoju ducha i na potrzeby kolejnych akapitów, przyjmijmy jednak, że było tak w istocie.
Tagi: herbata, Historia, legenda, legendy, nun, sheng



Europejczycy znani są ze swej skłonności do folgowania wszelakim przyjemnościom i przeróżnym nałogom. Nie może więc dziwić, że gdy tylko herbata na dobre zagościła w kontynentalnych spiżarniach i kredensach, nasi przodkowie rozpoczęli eksperymenty z tworzeniem nowych, alkoholowo-herbacianych mieszanek.
Pijąc poranną filiżankę herbaty, rzadko zastanawiamy się skąd słowo „herbata” trafiło do języka polskiego. Polszczyzna może się tu zresztą poszczycić oryginalnością na skalę całej Europy i świata. Dlaczego w naszym języku herbaciany napar nazwano właśnie w ten sposób?
Historia naparów i ich powstawania to najczęściej ciąg niebywałych przypadków, dzięki którym dziś możemy cieszyć się szalonym bogactwem odmian, smaków i właściwości. Możemy także podziwiać niezwykłe mity i podania, które zrodziły się by opisać narodziny tak ważnego dla ludzkości napoju.
Istnieją kultury dla których herbata jest czymś więcej, niż jedynie aromatycznym dodatkiem do posiłku, lub wymówką pozwalającą na kilkuminutową przerwę w obowiązkach. Rozpoczynamy cykl artykułów poświęconych różnym tradycjom herbacianym. Zaczniemy nie tak znów daleko, bo zaraz za naszymi wschodnimi granicami. Jak piją herbatę Rosjanie?
